Podziękowań nigdy nie za dużo.

17 lipca 2019
  • Teraz chcę pięknie pokłonić się osobom, które przyczyniły się do tego, żeby Festiwal był „smaczny”, z ambicjami na wygląd Złotej Sali podczas koncertów noworocznych w Wiedniu.
  • Ciasta to jeden z elementów naszego muzycznego święta. Jest ich dużo i jemy je wszyscy. Pyszne i niepowtarzalne w smaku. Wymyśliłam, że ich smak i uroda na przyszłym festiwalu nie może pozostać anonimowa. Dlatego, każde wystawione ciasto, będzie miało tabliczkę znamionową, która jednocześnie wywoła tym samym konkurs na najlepsze. Chcę zaznaczyć, że wypieki są nie tylko pyszne, ale w tym roku pojawiły dekoracje związane w Logo i nazwą festiwalu. Tu ukłon w stronę artystycznych uzdolnień sołectwa Kowalowa.
  • Dziękuję że wypieki przyniosły Panie:
  • Monika Rogaczewska
  • Monika Fonfara
  • Maja Sadowy
  • Lucyna Sikora
  • Dorota Borkowska 
  • Dorota Nagórna 
  • Czesława Kowalewicz
  • Genowefa Borkowska 
  • Krystyna Grzymisławska
  • Marzena Kowalczyk
  • Danuta Synówka
  • Wiesława Sedoruk
  • Danuta Szymala
  • Bankiet wzbogaciły pierogami Krystyna Mync i Ala Olszamowska. Rada Miejska ufundowała tort, piękny z logiem Festiwalu. Pomimo, że był ogromny i dzieliła go moja córka Olga Szomańska, nie „załapałam” się nawet na oblizanie blachy. Był podobno przepyszny. Za to udało mi się wyrwać kawał z tortu bezowego ufundowanego przez Burmistrza Andrzeja Lipińskiego i Radnego Stanisława Skrzyniarza. Chociaż i tu walka szła jak po ogień. Najpiękniejsze jest to, że wszystko ze stołów znikało bo nie tylko smaczne, ale podbarwione cudowną atmosferą radości i spotkania towarzyskiego.
  • Niestety, nie wszystko spróbowałam. Był to błąd taktyczny. Za długo marudziłam przy scenie. Za to sukienkę na przyszły Festiwal kupie sobie tylko o jeden numer większa. Jak w życiu bywa – coś za coś! 
  • Sala im Włodka Szomańskiego w MCK przy pomocy reflektorów i dymów, kolorowych napisów i laserowych świateł przypominała najpiękniejszą sale koncertową Europy. To zasługa Marcina Wiłkowskiego i jego ekipy. A kwiaty do dekoracji i dla artystów spontanicznie przynieśli:
  • – Judyta Wojciechowska
  • – Maria Wacław 
  • – Irena Maślankiewicz 
  • – Jadwiga Jurkin
  • – Marian Wyka
  • – Stanisława Kędzia 
  • – Grażyna Stankiewicz 
  • – Artur Wielgus – kwiaty plus kosz białych róż na zakończenie Festiwalu.
  • Studio festiwalowe w czasie którego nakręcono ponad kilkanaście godzin materiałów i wywiadów z widzami i artystami, ufundował Pan Stanisław Skrzyniarz. Pozwoli nam to na zrobienie 18 minutowego filmu do Internetu oraz długometrażowego dokumentu, który obejrzymy jesienią w Mieroszowie, w Sali MCK na rozpoczęcie nowego sezonu kulturalnego. Wtedy po raz kolejny przeżyjemy fragmenty koncertów oraz nowe sukienki naszych pięknych Pań mieroszowianek. Do kupna tych ostatnich nawoływałam kilka miesięcy przed festiwalem i powiem prawdę – nie zawiodłam się. Wszystkie panie były piękne i eleganckie.
  • Dekorację samej sceny robiły dwie Szomańskie czyli matka i córka. Przy tej pracy córka Olga powiedziała, że jak nie wyjdzie śpiewanie to otworzy salon dekoracji sal koncertowych. Niestety gorzej dla mnie. Ja tam będę tylko pomocnikiem.

Elżbieta Szomańska