Co słychać… czyli cd. VI Festiwal „Nie tylko Gospel”

7 maja 2019

Postanowiłam przekazywać Państwu jak wygląda nasza praca przy Festiwalu. A więc przypomina trochę jazdę figurową po lodzie. Im lżej i bardziej wyrafinowanie porusza się zawodnik, tym więcej włożył pracy w uzyskanie takiego efektu. Tego typu zasada obowiązuje chyba wszystkie dziedziny życia, ale sztuki w szczególności.

Teraz przy Festiwalu jest etap ustalania z naszymi największymi artystami kiedy przyjadą i gdzie będą spali, co będą „pili” oraz czy jedzą mięso. Chcemy wiedzieć o nich jak najwięcej, żeby pobyt w naszym pięknym miasteczku był przyjemny i aby chcieli w przyszłości do niego wrócić. To nie jest z naszej strony tylko przypodobanie się naszym gościom. Z reguły umowy (z wielkimi artystami tego świata) opiewają dokładnie na wszystko, łącznie z temperaturą napoi, które będą pili. My jeszcze tak ciężko nie mamy, chociaż i do nas przyjadą przede wszystkim wokaliści. Choć nie tylko…

Trzeciego dnia koncertu królować będzie tango argentyńskie. M. in. te, które znamy z filmu „Zapach kobiety”, w niezapomnianym tańcu Al Pacino. O tangu nie można opowiedzieć. Tango argentyńskie to sztuka, którą należy poczuć. Na koncercie pomogą nam w tym wybitni wokaliści Magda Navarette i Andres Martorell (Urugwaj) oraz nadzwyczajna para taneczna Anna Iberszer i Piotr Woźniak. Pani Anna, aktorka, reżyserka, znana z wielu ról filmowych, w tym energicznej policjantki Franceski w „Ranczo”, to przede wszystkim zawodowa tancerka. Partnerem jej będzie Piotr Woźniak, który na co dzień prowadzi własną szkołę i ten trudny krok tanga próbuje nauczyć chętnych Polaków. Sam tańczył już po całym świecie, w tym w Buenos Aires. Zespół, który swoimi aranżacjami Złotego wieku tanga i kompozycjami wypełni koncert, to wspaniali instrumentaliści z aranżerem i pięknym mężczyzną na czele – Hadrianem Filipem Tabęckim.

Przede wszystkim z niecierpliwością czekamy na kolejne zgłoszenia wokalistów na Konkurs Wokalny o „Szklanego Szomola”.

Nie wiem, dlaczego miejscowi nie podejmują tego wyzwania. Marzy się nam, Organizatorom, taki koncert do którego zgłoszą się np. Pan Doktor, miejscowy przedsiębiorca budowlany, paru Radnych, zaprzyjaźniony Poseł, a koncert wg urzędowego starszeństwa otworzy Burmistrz. Jaki byłby poziom artystyczny to nie wiem, ale widownia pełna po brzegi i bardzo zadowolona. Przypominam, że zgłoszenia przyjmujemy do końca maja. Repertuar do wyboru przez zgłaszającego.

I jeszcze jedno. Przy zgłoszeniach nie liczą się znajomości, ani uroda, tylko poziom artystyczny. Myślę o miejscowych…

Elżbieta Szomańska.